Eukrasia

Leczyć czy nie leczyć? – oto pytanie, przed którym staje lekarz. Odpowiedzi na tego typu pytania wydają się oczywiste. Czy refleksje nad kwestią tego, co jest zdrowiem, a co chorobą, nie są mędrkowaniem?

Bez tych ostatnich ustaleń, de facto, nie da się odpowiedzieć na hamletowskie pytanie lekarza. Można przecież to miejsce i czas poświęcić zagadnieniom „o doniosłym znaczeniu praktycznym”. Bez tej refleksji stawia się jednak lekarza i cały świat medycyny w roli pilota samolotu, który mówi podróżnym, że ma dwie wiadomości. Pierwsza: „Nie wiem, dokąd lecimy”, druga: „Lecimy tam bardzo szybko!”. Bez refleksji praktyczna działalność medyczna nie tylko traci sens, może stać się nawet niebezpieczna.

Lekarz swoją wiedzą i umiejętnościami służy ludzkiemu zdrowiu – a więc właściwie czemu? Co to jest owo ludzkie zdrowie? Według definicji zdrowia zaproponowanej niegdyś przez WHO – zdrowie to nie tylko brak choroby, ale także dobrostan fizyczny, psychiczny i społeczny. Cóż, od braku refleksji gorsza jest tylko... zła refleksja. I nie chodzi o to, że zgodnie z tą definicją nie ma tak naprawdę nikogo zdrowego. Nawet jeśli znajdziemy kogoś zdrowego, to właśnie dlatego, że jest zdrowy, trzeba go uznać za chorego… Zamiast próby definiowania zdrowia i choroby, sięgnijmy do bogatej tradycji.

Platon uważał, że zdrowie jest zachowywaniem równowagi (eu-krasia – dobra równowaga), a choroba – jej naruszeniem (dys-krasia – zła równowaga). I tu uwaga, która może okazać się bardzo cenna dla współczesnej, technologicznie potężnej medycyny. Dyskrasia rodzi się nie tylko z powodu braku czy słabości, ale również z nadmiaru. Dla Hipokratesa eukrasia to jedynie równowaga płynów w organizmie. Można mówić o zdrowiu człowieka jako o harmonii, która sięga poza jego stricte biologiczne stany. Eukrasia to zrównoważenie jakości biologicznych, psychicznych i społecznych, które pozostają w harmonii z całym kontekstem życia.

Pomiędzy procesami anabolicznymi i katabolicznymi eukrasia musi być oceniana np. w kontekście wieku pacjenta. Co innego znaczy zdrowie dla dziecka, młodzieńca czy starca. Równowaga zdrowego człowieka w starszym wieku mogłaby okazać się zabójcza dla dziecka! To samo w relacji do wieku można powiedzieć o równowadze procesów psychicznych. Nota bene określanie zdrowia jako równowagi czy harmonii (eukrasia), pozwala mówić o „zdrowych starcach” czy „zdrowych osobach niepełnosprawnych”. Zgodnie z definicją WHO powinni być uznani za chorych!

Leczyć czy nie leczyć? Leczyć! To znaczy wszędzie tam, gdzie rozpoznać można brak równowagi, harmonii (dyskrasia) i wprowadzać taką właśnie równowagę (eukrasia) jakości, która pozostaje w harmonii z całym, wielowymiarowym (a nie tylko czysto biologicznym!) kontekstem ludzkiego życia.